• Design

    Historia bluzki podstawowej cz. 2

    Tak jak obiecałam, przychodzę z kontynuacją poprzedniego wpisu. Kiedy okazało się, że prototyp bluzki leży na mojej cioci dużo lepiej niż na mnie i całe przedsięwzięcie ma jednak potencjał, ochoczo wzięłam się za krojenie tej samej formy z materiału docelowego. Był to zresztą nie byle jaki materiał – tkanina Karelia z Textilmaru w moim ulubionym kolorze, czyli intensywnym różu. Jest mięsista, plastyczna, lekko lejąca, przepięknie się układa i przyjemnie się nosi. Proces szycia przeszedł na szczęście bez większych rewelacji. Może oprócz tego, że musiałam skrócić zamek rozdzielczy, który wszywałam na tyle – najpierw nie mogłam poradzić sobie z wyrwaniem nadprogramowych ząbków, a potem trochę się namęczyłam, żeby przyzwoicie wykończyć taśmę.…