• Design

    Historia bluzki podstawowej cz. 2

    Tak jak obiecałam, przychodzę z kontynuacją poprzedniego wpisu. Kiedy okazało się, że prototyp bluzki leży na mojej cioci dużo lepiej niż na mnie i całe przedsięwzięcie ma jednak potencjał, ochoczo wzięłam się za krojenie tej samej formy z materiału docelowego. Był to zresztą nie byle jaki materiał – tkanina Karelia z Textilmaru w moim ulubionym kolorze, czyli intensywnym różu. Jest mięsista, plastyczna, lekko lejąca, przepięknie się układa i przyjemnie się nosi. Proces szycia przeszedł na szczęście bez większych rewelacji. Może oprócz tego, że musiałam skrócić zamek rozdzielczy, który wszywałam na tyle – najpierw nie mogłam poradzić sobie z wyrwaniem nadprogramowych ząbków, a potem trochę się namęczyłam, żeby przyzwoicie wykończyć taśmę.…

  • Design

    Historia bluzki podstawowej cz. 1

    Jak w przypadku każdego projektu, historia tej bluzki zaczęła się od pomysłu. Postanowiłam, że czas wziąć się porządnie za naukę konstrukcji i na pierwszy ogień poszła własnie bluzka (nie do końca na pierwszy, bo miałam już epizody z konstrukcją, ale pierwszy od powzięcia wspomnianego postanowienia). Stworzenie formy nie było dużym wyzwaniem – krok po kroku według instrukcji i tabeli z wymiarami (zdecydowałam, że zrobię bazę na rozmiar 34, wolałam nie ryzykować na razie ze swoimi wymiarami) powstał przód, tył i rękaw. Ferie najprawdopodobniej sprawiły, że pierwszy raz postanowiłam odszyć prototyp. A nawet więcej, bo prototyp prototypu. Zawsze szkoda mi było czasu – tak rzadko mam chwilę na szycie, że marzę…

  • Design

    Strata czasu, czy jednak nie do końca?

    Nie było mnie tu dość długo, wbrew postanowieniu o systematyczności. Paradoksalnie powodem było inne postanowienie – kolejny post miał dotyczyć zimowego kompletu z dłuuugą historią. Dziś nareszcie mogę uznać ją za zakończoną. Chodzi w zasadzie o historię pewnego szalika, czapka odegrała w niej rolę co najwyżej epizodyczną. Całość rozpoczęła się najprawdopodobniej zeszłej zimy (nie pamiętam już dokładnie) – zakupiłam wtedy włóczkę od osoby prywatnej na grupie sprzedażowej na Facebook’u. Transakcja była bezproblemowa, a włóczka od razu mnie urzekła – przepiękny odcień, odpowiednia grubość i miękkość, do tego była jedyna w swoim rodzaju, bo domowej produkcji (jak się na koniec okaże, jest to informacja warta zapamiętania). Na tym etapie powinnam wspomnieć,…

  • Design

    O uporze słów kilka

    Jeśli w poprzednim poście nie wybrzmiało to, że zwykle nie poddaję się łatwo, to myślę, że dzisiaj mam okazję to zmienić. Ale od początku.Ponad 2 tygodnie temu postanowiłam spróbować swoich sił w konkursie redakcji „Burdy”. Polegał na stworzeniu stylizacji na podstawie jednego z wykrojów z magazynu „Kocham szycie 3/2018” oznaczonego hasłem „Claudia rekomenduje”. Z zaplanowaniem projektu nie miałam problemu, bo od razu przypadła mi do gustu zamieszczona tam bluzka ze stójką nr 103. Forma sama w sobie posłużyła za inspirację – zwiewny, dziewczęcy, ale prosty krój aż prosił się o delikatny, drobny wzór. Idealna okazała się wiskoza w kwiatki ze sklepu miekkie.com (uwielbiam ich materiały nie tylko za unikalne wzory,…